Strona główna WiedzaPanele fotowoltaiczne – czy warto …

Panele fotowoltaiczne – czy warto się na nie decydować?

panele fotowoltaiczne

Właściwie należałoby zacząć od pytania: czy warto mieć własny prąd? A odpowiedź zawsze będzie jedna – WARTO. Bo wówczas sami wytwarzamy to, co jak wiadomo podlega wzrostowi cen (dynamicznemu nawet). Gdy wytwarzamy sami, to nikt nam tych cen nie dyktuje, a koszty produkcji są śmiesznie niskie.

Własny prąd – ale skąd?

Spalinowy agregat prądotwórczy? A może na gaz? Tego typu technologie są stosowane, ale przede wszystkim jako awaryjne źródła zasilania. Nikt na poważnie nie traktuje ich jako stałych mikroźródeł zasilania ze względu na koszty, hałas, zanieczyszczenie powietrza etc. Nie radzimy też nikomu budowy własnej elektrowni węglowej, ani tym bardziej – atomowej. Powody są raczej oczywiste. Jedynym realnym i sensownym sposobem na pozyskanie własnego zasilania są technologie OZE, czyli Odnawialne Źródła Energii.

OZE, czyli co?

Do OZE zaliczamy:

  • panele fotowoltaiczne,
  • turbiny wiatrowe,
  • agregaty zasilane biogazem,
  • spalanie biomasy,
  • elektrownie wodne.

Własna elektrownia wodna to fajna sprawa, ale nie da się tego wariantu polecić, jako niskonakładowego i prostego w realizacji. Spalanie biomasy to temat kontrowersyjny (emisja zanieczyszczeń) i w dodatku funkcjonujący na ogół równolegle ze spalaniem węgla. Podobnie jak biogaz, który jest wykorzystywany równolegle ze spalaniem gazu ziemnego. Dla średnich i małych przedsiębiorstw, rolników oraz tzw. przeciętnego Kowalskiego pozostają praktycznie turbiny wiatrowe i panele fotowoltaiczne. Przy czym te pierwsze uzależnione są naturalnie od wiatru. Gdy wiatr jest słaby lub wręcz go nie ma, to i produkcja jest mała, albo żadna.

Panele fotowoltaiczne – jedyny celny strzał?

Jeżeli ktoś dostanie gwarancje (ale to już chyba z tej „najwyższej instancji”), że mu będzie wiało non stop, to wiatrak byłby poza konkurencją. Ale takiej gwarancji nie ma i nigdy nie będzie. W efekcie przeciętny wiatrak produkuje jakieś 30% swojej mocy znamionowej w skali roku. Panele fotowoltaiczne także nie produkują energii non stop, bo nocą nie mają jak. Ale w przeciwieństwie do wiatraka – SĄ PRZEWIDYWALNE. Wiadomo przecież, że w dzień zawsze będzie jasno. Może być pochmurno, ale nawet wtedy ogniwa fotowoltaiczne są w stanie produkować energię ze światła rozproszonego.

Bilansowanie sprawia, że darmowa energia płynie cały czas!

Droga do sukcesu wiedzie poprzez odpowiednie wyliczenie łącznej mocy mikroinstalacji PV, aby nieznacznie tylko przewyższała zapotrzebowanie na prąd swojego właściciela. Gdy tej produkcji będzie za dużo, to część nadwyżek może niestety przepaść „w odmętach rozliczeniowych”. Jeżeli jednak moc instalacji zostanie wyliczona odpowiednio, to wówczas kolejnym krokiem jest zawarcie umowy z dostawcą energii, najlepiej na roczny okres rozliczeniowy. Wówczas nasze nadwyżki będą niejako „magazynowane” w sieci, a tym samym będą do nas powracać w postaci energii pobieranej z sieci nocą, a także w porze zimowej, gdy dni są krótsze. Wydajność paneli fotowoltaicznych sprawia, że koszt inwestycji zwraca się już po kilku latach. A wtedy prąd jest praktycznie za darmo. A gdy jest za darmo, to siłą rzeczy ani nie tanieje, ani nie drożeje.

Zamów BEZPŁATNY AUDYT
Nasi specjaliści chętnie odpowiedzą na każde pytania i doradzą przy wyborze najbardziej optymalnego i korzystnego rozwiązania.

4 + 12 =